| Solarek zrezygnował.!!! |
| Inne |
| Środa, 10 Marzec 2010 19:27 |
Romuald Solarek nie jest już trenerem trzecioligowej drużyny Pogoni-Ekolog Zduńska Wola. We wtorek złożył rezygnację, powodem było najprawdopodobniej nieporozumienie trenera z zarządem klubu. Póki co drużynę, do momentu pojawienia się nowego trenera, poprowadzić ma Marcin Matysiak.
Szybko udało mi się zbudować zespół, który awansował i przed którym rysują się jakieś perspektywy... no szkoda. Niestety, na niektóre rzeczy jednak nie mogłem pozwolić, bo właściwie byłoby to tak, że nie za wszystko ja odpowiadam i przestałbym się rozwijać, gdybym dalej ciągnął to w tej formie, która była ostatnio. Uważam, że musiałem tak zareagować na to, co się stało – mówi w rozmowie z Pawłem Perdkiem Romuald Solarek, który tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej zrezygnował z prowadzenia trzecioligowej Pogoni-Ekolog - Twoja rezygnacja była zaskoczeniem dla kibiców. Czy decyzja o odejściu z klubu na kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej była przemyślana, czy podjęta pod wpływem emocji, jakiegoś impulsu?
- Ta decyzja na pewno nie była podjęta pod wpływem emocji. Nie była to jakaś potrzeba chwili. Była to przemyślana decyzja. Jest to reakcja, moje niezadowolenie na niektóre decyzje prezesa klubu, które wpływały na funkcjonowanie zespołu.
- To przeszkadzało w pracy trenerskiej?
- Tak.
- Zostawmy te nieporozumienia na linii trener- prezes na boku. Bo chyba nie czas na wywlekanie wszystkiego na wierzch i niepotrzebne podgrzewanie atmosfery. Powiedz, na ile trener w trzecioligowym zespole, jakim jest Pogoń-Ekolog powinien mieć autonomię w sprawach szkoleniowych i kadrowych w drużynie? Czy tej autonomii Ci zabrakło?
- Wyznaję zasadę, tego się trzymam i oczekuję tego od swoich przełożonych, że ja odpowiadam za wyniki zespołu, biorę na siebie pełną odpowiedzialność za wszystko co się dzieje w zespole. W związku z tym, jeżeli chodzi o sprawy sportowe i wszystko co dotyczy drużyny, to ja oczekuję tutaj pełnej autonomii. Wiadomo, że nie mogę przekonać prezesa, żeby kupić zawodnika za 100 tys. zł - tego jestem świadomy. Ale wszystkie sprawy związane z funkcjonowaniem zespołu powinny zależeć ode mnie.
- Skoro jesteśmy juz przy transferach, rozumiem, że te, które proponowałeś były realne dla klubu?
- Tak. Transfery nie wpłynęły na to, że nasze drogi się rozeszły. Naciskałem może jeszcze na jakiś transfer. Jeżeli chodzi o piłkarzy, którzy teraz dołączyli do Pogoni, to są zawodnicy, na których Pogoń stać. To nie są piłkarze, którzy biorą nie wiadomo jakie pieniądze, bo prawda jest taka, że wtedy by do tego klubu nie trafili.
- W sobotę Pogoń-Ekolog rozegra pierwszy mecz rundy wiosennej z Omegą Kleszczów. Zostawiłeś drużynę, która jest w stanie walczyć o utrzymanie w trzeciej lidze, bo takie chyba było założenie?
- Myślę, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu i przy tym, jak będzie dysponowała optymalnym składem i będą omijały ją kontuzje, to stać ją na skuteczną walkę o uniknięcie degradacji.
- Sytuacja Pogoni-Ekolog jest nieciekawa. Drużynę póki co ma poprowadzić Marcin Matysiak, któremu będzie pomagał Krzysztof Kochelak. Będziemy mieli więc do czynienia, przynajmniej na razie z grającym trenerem. To chyba niezbyt komfortowa sytuacja i dla trenera i drużyny.
- Marcin i Krzysiek to według mnie dobry ruch, w sytuacji, która teraz nastąpiła, kiedy moja rezygnacja wydarzyła się w takim a nie innym momencie. Teraz poszukiwanie innego trenera jest trochę ryzykowne. Uważam, że Marcin i jego praca pokazuje, że coraz lepiej daje sobie radę w zawodzie trenera i myślę, że taką szansę powinien otrzymać.
- Gdyby nie było tej całej sytuacji i dalej prowadziłbyś zespół, to jaki skład wystawiłbyś w sobotnim meczu przeciwko Omedze?
- Trudno mówić mi o składzie, bo jeszcze na początku tygodnia było kilka niewiadomych związanych z drobnymi urazami. Tutaj musiałem czekać do końca, czy wszyscy zawodnicy będą dyspozycyjni. Nie trenował na przykład kilka dni Swędrowski, no i wiadomo dalej cała układanka jest powiązana z nazwiskami. Ale skład byłby bliski z tym, którym graliśmy w ostatnich sparingach. Ewentualnie mogliby dołączyć zawodnicy, którzy przechodzili kontuzje.
- Co dalej z Romualdem Solarkiem? Skupisz się teraz na pracy w szkole, czy może już pojawiły się jakieś propozycje pracy w klubach?
- Na pewno spokojnie będę podchodził do jakichś propozycji i spokojnie je rozważał. Na pewno będę robił coś związanego z piłką nożną. To nie ulega wątpliwości. Natomiast wszystko zależy od tego jaka to będzie propozycja. Wcale nie mówię, że musi to być nie wiadomo jaki klub. Jeżeli ktoś będzie miał jakąś wizję na budowanie czegoś, odbędą się jakieś spotkania, porozmawiam i zobaczę, że jest sens to tam będę pracował.
- A były już jakieś telefony?
- Nie, na razie o tym nie rozmawiajmy.
- Po tym co się stało został jakiś niesmak, żal? Spodziewałeś się, że tak zakończy się Twoja misja w Pogoni-Ekolog, że opuścisz zespół w połowie „roboty”?
- To jest właśnie ta jedyna rzecz, z którą mi ciężko, bo rzeczywiście, muszę powiedzieć, że przejmowałem zespół w momencie, kiedy sytuacja w klubie i drużynie nie była ciekawa. Zespół zajmował miejsce w środku tabeli IV ligi. W okresie kiedy można było dosyć łatwo awansować do III ligi, kiedy była reorganizacja można było awansować z piątego miejsca. Pogoń tego też nie wykorzystała. Przejmowałem ten zespół trochę rozbity mentalnie. Następnie z tego zespołu odszedł jakby kręgosłup. W momencie, kiedy podejmowałem pracę była rezygnacja z gry Marcina Janickiego, odchodził Przemek Szeller, zrezygnował Krzysiek Kochelak. Uważam, że dosyć szybko udało mi się zbudować zespół, który awansował i przed którym rysują się jakieś perspektywy... no szkoda. Niestety, na niektóre rzeczy jednak nie mogłem pozwolić, bo właściwie byłoby to tak, że nie za wszystko ja odpowiadam i przestałbym się rozwijać, gdybym dalej ciągnął to w tej formie, która była ostatnio. Uważam, że musiałem tak zareagować na to, co się stało. www.ezdunska.pl |
Reklama
Tabela :: IV Liga
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kontakt
Redakcja serwisu: |
Statystyki witryny
Odsłon : 294378
Romuald Solarek nie jest już trenerem trzecioligowej drużyny Pogoni-Ekolog Zduńska Wola. We wtorek złożył rezygnację, powodem było najprawdopodobniej nieporozumienie trenera z zarządem klubu. Póki co drużynę, do momentu pojawienia się nowego trenera, poprowadzić ma Marcin Matysiak.






